od jutra maraton. nie wiem czemu sobie tak tę robotę obrzydzam. chyba czuję się przez nią niedowartościowana, upokorzona wręcz. tak. mowią, że żadna praca nie hańbi. ale moja praca urąga mojej cierpliwości. nawet intelektowi powiedziałabym.
szukam innej pracy. mimo tego, że żadnej lojalki nie podpisywłam, że nawet umowy jak na razie nie mam, waham się, czy jeśli znajdę porządną robotę, to czy to nie będzie chamskie, kiedy odejdę.
no kurde. 4 zeta na godzinę. to żałosne przecież.
Name:


Komentarze:

04.05.2007 :: 09:35 :: 89.200.144.14
destination-unknown
nie bedzie chamskie? bo co? chamskim ma byc to,ze chcesz nie martwic sie przynajmniej pod wzgledem finansowym o dzien jutrzejszy?

04.05.2007 :: 06:24 :: 212.76.37.166
ishikari
nie dziekuje i rowniez dodaje do linkow.

03.05.2007 :: 17:40 :: 212.76.37.166
ishikari
a co do notki - powodzenia w szukaniu pracy.

03.05.2007 :: 12:34 :: 212.76.37.166
ishikari
że Marek Aureliusz był pijakiem :P?