wypowiedzenie złożone. pracuję do końca czerwca. szukam pracy.

pożegnałam się z koleżankami i znajomymi z czasu studiów. jakoś lekko mi to poszło, jakaś taka nieczuła byłam, w sumie o 10 h pracy nie wiem na co można jeszcze mieć siły...

po występie. było czarno - biało; jedna piosenka poplamiona, druga na w miarę dopuszczalnym przyzwoitym poziomie. ale chyba nigdy więcej nie zdecyduję się na występowanie przy tak krótkim okresie do przygotowania. za dużo nerwów. jeszcze cd nie chciała chodzić i stałyśmy jak te dwie wariatki z mikrofonami i czekałyśmy na pierwsze takty. masakra... ale przeżyłam.

zaraz znowu d pracy, prawdopodobnie na cały dzień. troche już siły nie mam, cierpliwości do klientów też. wytrzymam...
Name:


Komentarze:

21.06.2007 :: 09:50 :: 212.76.37.166
marrakech
wytrzymasz.
w koncu wytrzymywalas 10 lat:)

17.06.2007 :: 09:40 :: 89.200.144.14
destination-unknown
jasne,ze wytrzymasz!
a nastepnym arzem bedzie lepiej, zobaczysz!