>-<


Link 07.06.2007 :: 22:44 Komentuj (3)
na weselu było super.
poza jednym niekomfortowym bólem zęba.
na rozmowę do wisły też nie pojechałam z powodu bólu. poszłam do lekarza, dostałam receptę na ketonal, teraz to już tylko czekać na wolny termin pani kochanej doktor dentystki Uli. umówić się muszę.

aaaa i zadzwonił pan z szanownej miejscowej kulturalnej instytucji i zaproponował występ na regionalnej imprezie!!! Hehe... na 98% śpiewam na naszym markecie ;)

ke se ra se ra?


Link 13.06.2007 :: 10:08 Komentuj (4)
uczulenie zwyciężyło. to znak, że mam rzucić tą robotę ;)

idę dziś do dermatologa i oczekuje ochrzanu i nakazu rezygnacji z pracy!

tymczasem rozsyłam oferty gdzie sie da. jakaś pani chce nawet dom wynająć w zamian za opieke nad nim ;) fajnie by było.

w miłości źle, to może z ta robotą się uda...

a w sobotę wielka chwila - śpiewam po Cugowskich.

DOPISANE:

dzięki za kciuki.

faktycznie, pani dr kazała mi rezygnować z tej pracy. i próbki pobrała i silną maść przepisała.

coś się kończy, coś się zaczyna?


Link 17.06.2007 :: 07:22 Komentuj (2)

wypowiedzenie złożone. pracuję do końca czerwca. szukam pracy.

pożegnałam się z koleżankami i znajomymi z czasu studiów. jakoś lekko mi to poszło, jakaś taka nieczuła byłam, w sumie o 10 h pracy nie wiem na co można jeszcze mieć siły...

po występie. było czarno - biało; jedna piosenka poplamiona, druga na w miarę dopuszczalnym przyzwoitym poziomie. ale chyba nigdy więcej nie zdecyduję się na występowanie przy tak krótkim okresie do przygotowania. za dużo nerwów. jeszcze cd nie chciała chodzić i stałyśmy jak te dwie wariatki z mikrofonami i czekałyśmy na pierwsze takty. masakra... ale przeżyłam.

zaraz znowu d pracy, prawdopodobnie na cały dzień. troche już siły nie mam, cierpliwości do klientów też. wytrzymam...

krok na przód


Link 30.06.2007 :: 23:00 Komentuj (3)
udało się.
dziś pracowałam w kawiarni po raz ostatni.
od poniedziałku odległy o 15 km od miasta optyk, gdzie będę doradzać oprawki.
praca mgr oddana. obrona opóźniona przez urlop promotorki. bronię we wrześniu.
w miłości coraz lepiej.
żyję.



{ design by Komercyjna dla Layout4you,
zdjęcie z Deviantartu }
{księga}

marrakech
gejowski
destination-unknown


2008
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień